

Adam Naruszewicz

Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Wydawnictwo
- Wydawnictwo WAM
- Wydanie
- Standardowe
- Typ
- biografia
- Okładka
- miękka
- Język
- polski
- Nośnik
- książka papierowa
Opis produktu

Adam Naruszewicz
Choć przyszedł na świat przed 275 laty, jego nazwisko niezmiennie jest obecne w zbiorowej pamięci społeczeństwa, jakkolwiek z drugiej strony chodzi niewątpliwie o postać, która poza granicami swego kraju pozostaje niemal nieznana. Poeta i pisarz, redaktor i uczony, mąż stanu i patriota. Choć stan duchowny obrał w wieku lat piętnastu, a w gronie episkopatu znalazł się w 42 roku życia, jako hierarcha Kościoła Adam Naruszewicz stosunkowo mało jest znany potomnym. Większość kojarzy go jako wierszopisa, uczestnika słynnych obiadów czwartkowych, wreszcie autora Historii narodu polskiego, co zbytnio jednak nie powinno dziwić, właśnie bowiem na polu kultury i nauki posiada on najznaczniejsze dokonania. Obszary aktywności, w których rzeczywiście czuł się dobrze tudzież po których kroczył w sposób odważny, to wpierw poezja oraz dydaktyka, później zaś praca naukowa. Miał przy tym świadomość, do której się dochodzi dopiero z czasem, że rozwój intelektualny człowieka, jako jednostki, polega nie tyle na powiększaniu przyswojonego sobie i zapamiętanego zasobu wiedzy, lecz na budowaniu i następnie nieustannym pogłębianiu umiejętności samodzielnego, krytycznego myślenia, a poprzez to zdolności dociekania prawdy. Choć w późniejszych latach w coraz większym stopniu wyobcowany, nad towarzystwo przedkładający księgi i zawarte w nich mądrości, przez długi czas był niemniej zapalonym dydaktykiem, z energią trudzącym się około formacji intelektualnej i przede wszystkim kształtowania osobowości ludzi - nie tylko młodych. Pod sam koniec „doczesnej wędrówki\" odkrył coś, co stanowiło wyraz tej właśnie mądrości, o której nie decydują na pierwszym miejscu wiedza akademicka tudzież zdobyte przez lata edukacji umiejętności nabyte. Zachwycił się wówczas prostotą ludzi wprawdzie niewykształconych, mających zgoła nikłe pojęcie o prawach i regułach rządzących światem, ale za to instynktownie rozróżniających co dobre, a co złe, tym samym dalekich od właściwego przynajmniej części tak zwanych elit relatywizmowi. Osiadły wówczas w Janowie Podlaskim, wiele czasu zaczął spędzać pośród ludu wiejskiego, zaś spontaniczność i bezpośredniość włościan względem tych, którzy potrafili zaskarbić sobie ich zaufanie i zyskać szacunek, stanowiła - przynajmniej okresowo - sui generis remedium na stan apatii czy wręcz depresji, w jaki popadł u kresu życia biskup-poeta.
