

Esesman i Żydówka
Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Wydawnictwo
- Zysk i S-ka
- Stan opakowania
- oryginalne
- Język
- polski
- Okładka
- miękka
- Waga (z opakowaniem)
- 0,27 kg
- Wysokość produktu
- 20 cm
- Szerokość produktu
- 12,9 cm
- Numer wydania
- 1
- Autor
- Justyna Wydra
- Liczba stron
- 280
- Tytuł
- Esesman i Żydówka
- Rok wydania
- 2 025
- ISBN
- 9788383356891
- Nośnik
- książka papierowa
- Gatunek
- Literatura obyczajowa
Opis produktu
Kwiecień 1943 roku. Debora Singer wyskakuje z wagonu transportującego krakowskich Żydów. Podczas próby ucieczki boleśnie skręca w kostce nogę i nie jest w stanie uciekać. Przekonana, że nie ocali życia, siada w sosnowym zagajniku, czekając na śmierć. Słyszy odgłosy obławy. Nagle nadjeżdża wojskowy motocykl. Do przestraszonej dziewczyny zbliża się esesman. Debora jest Żydówką, czyli – jest winna. Przed nią staje hauptsturmführer Bruno Kramer. W tym miejscu ta historia mogłaby się właściwie skończyć. To jednak dopiero jej początek... Pełna niespodziewanych zwrotów akcji, barwnych postaci, osadzona w realiach II wojny światowej, powieść, w której nic nie jest proste, ale wszystko staje się możliwe, gdy w grę wchodzą uczucia. Esesman i Żydówka to coś więcej niż romans. To świadectwo człowieczeństwa w obliczu okrucieństw wojny. Momentami szokująca, bardzo wzruszająca i niebanalna opowieść o wojennych rozbitkach. O nieprawdopodobnej, zakazanej miłości. Kat i ofiara. Czy takie uczucie mogło wydarzyć się naprawdę? „Żyjący w czasach II wojny światowej przekonali się, że miłość była nierzadko jedyną wartością. Kiedy żołnierze Wermachtu z polecenia Hitlera podbijali Europę, żadne związki nie były łatwe. A już wysoko postawionego oficera SS i zbiegłej z transportu do Auschwitz Żydówki, nie był w tej materii wyjątkiem. Poznajcie losy Debory i Bruna”. – Magdalena Kijewska, przeglad-czytelniczy.blogspot.com „Spotkanie z Deborą, Żydówką, która kiedyś oca liła mu życie, uświadomiło Kramerowi, że może zro bić coś przyzwoitego. Odwdzięczyć się tej dziewczynie i w ten sposób choć częścio wo uspokoić własne sumienie. Nie był w stanie uciec od tego, by nocą, gdy ona spała w sąsiednim pokoju, nie za stanawiać się nad tym, co dalej. Czy przypadkiem sprawa nie skończy się tym, że on, esesman, będzie musiał ukrywać żydowską dziewczynę, narażając w ten sposób swoje, mimo wszystko dość wygod ne, życie w okupowanym Krakowie”. „Kiedy jednak wstał rankiem następnego dnia, Debory już nie było, a jedyny ślad jej nocnej bytno ści w jego mieszkaniu stanowiła pozostawiona na nocnym stoliku w mniejszej sypialni kartka. Na niej zaś tylko jedno słowo po polsku i po niemiecku — „Dziękuję””. Fragmenty książki

