



Familoki. Śląskie mikrokosmosy.

Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Tytuł
- Familoki. Śląskie mikrokosmosy
- Autor
- Kamil Iwanicki, Praca zbiorowa
- Wydawnictwo
- Editio
- Wydanie
- Standardowe
- Okładka
- miękka
- Wysokość produktu
- 20 cm
- Szerokość produktu
- 14 cm
- Numer wydania
- 1
- Liczba stron
- 257
- Rok wydania
- 2 023
- Język
- polski
- ISBN
- 9788383223025
- Nośnik
- książka papierowa
Opis produktu
Familoki. Śląskie mikrokosmosy.
Editio

Ean:9788383223025
- ISBN: 9788383223025
- Autor: Iwanicki Kamil
- Oprawa: br
- Rok wydania: 2023
- Format: a5
- Stron: 256
Familoki. Jeden z symboli Górnego Śląska, wrośnięte w jego krajobraz na równi z kopalnianymi szybami, hałdami i kominami. Poza Śląskiem kojarzone głównie z filmami Kazimierza Kutza, Lecha Majewskiego czy malarstwem Grupy Janowskiej. I ewentualnie z coraz popularniejszą zabytkową dzielnicą Katowic ― Nikiszowcem, który w 2011 roku został wpisany na polską listę pomników historii. Kamil Iwanicki, silesianista, pomysłodawca i twórca projektu Familoki, opowiada w książce o ich sięgającej końca XVIII wieku historii. O tym, skąd się wzięły robotnicze osiedla, kim byli ich mieszkańcy, jak wyglądało życie rodzinne w familokach i gdzie można je jeszcze dzisiaj zobaczyć. Odpowiada również na pytanie, dlaczego tak wiele z nich miało kolorowe okiennice, jak wyglądały typowe mieszkania w familokach i czemu obecnie wywołują one dwojakie skojarzenia. Przedstawia historię prawdziwego stalowego domu i weryfikuje legendy, jakoby ściągał pioruny. Autor oprowadza nas po przemijającym świecie śląskich (i nie tylko!) robotniczych kolonii. Świecie, który w sporej części bezpowrotnie utraciliśmy ― tym bardziej warto się weń zagłębić. A jest to iście fascynująca podróż.
Życie w familoku toczyło się jakby według ustalonego odgórnie harmonogramu. Bladym świtem zrywały się dziouchy (kobiety), które szykowały klapsznity (kanapki) na szychtę (dniówkę) dla swych mężów i synów. Mężczyźni wychodzili po ćmoku (w mroku) z domów i podążali jeden za drugim, niczym mrówki, do szybów kopalnianych, gdzie pod ziemią spędzali większość dnia. W tym czasie mamulki (matki) przygotowywały już śniadania bajtlom (dzieciom), które przed ósmą wybiegały w małych grupach do szkoły, robiąc wokół larmo (hałas). Na kilka godzin w familokach mógł zapanować względny spokój.


