

Gówno się pali
Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Wydawnictwo
- Afera
- Stan opakowania
- oryginalne
- Wydanie
- Standardowe
- Język
- polski
- Okładka
- twarda
- Waga (z opakowaniem)
- 0,232 kg
- Wysokość produktu
- 1,2 cm
- Szerokość produktu
- 12,5 cm
- Numer wydania
- 1
- Autor
- Petr Sabach
- Liczba stron
- 168
- Tytuł
- Gówno się pali
- Rok wydania
- 2 022
- ISBN
- 9788365707512
- Nośnik
- książka papierowa
- Gatunek
- Proza
Opis produktu
Jak bardzo różnią się od siebie chłopcy i dziewczynki, mężczyźni i kobiety?... Czy w ferworze walki płci w ogóle jest możliwy pokój? Zbiór Gówno się pali to pełna ciepłego humoru odpowiedź na te pytania. W dwóch pierwszych opowiadaniach spotykamy m. in. staruszków, którym typowo męska skłonność do rywalizacji wcale nie przeszła z wiekiem, dziewczynkę, zdecydowaną na operację zmiany płci, dziewięciolatka, który posiusiał się w nocy do łóżka, mamusię „anioła”, dziadka, którego przy piwie, rumie i kartach dopadł atak kamieni nerkowych i wiele innych, niemniej barwnych postaci... W trzeciej części książki autor opisuje historię miłości dwojga ludzi od szkoły podstawowej aż po kryzys wieku średniego. Mnóstwo knajpianych anegdot, zabawnych przygód z młodości, walka o niezależność w czasach byłego reżimu... Gówno się pali to książka kilkanaście razy wznawiana za naszą południową granicą. Na jej podstawie został nakręcony kultowy film „Pelíšky” (polski tytuł „Pod jednym dachem”) w reżyserii Jana Hřebejka. Fragment książki (wstęp): „Dziewczynki siedziały po prawej, chłopcy po lewej. (...) Z sekcji dziewczęcej dobiegał szczebiot. Podawały sobie nawzajem jakieś pluszowe zwierzątko, powtarzając ciągle: – Jeeej, pokaż mi go jeszcze raz! Ale słodziutki! Mi też go podaj! Boże, ale słodziutki! Pluszowy potwór z przygłupawym uśmiechem wędrował z rąk do rak, za każdym razem wywołując nową falę zachwytu. Trwało to jakieś pół godziny. Na siedzeniach za mną siedzieli dwaj chłopcy, okularnicy z wysokimi czołami. Ich rozmowa trwała całą trasę Paryż-Praga. Całkowicie poważnie i ze wszystkich stron rozpatrywali problem, czy gówno się pali? Dwa światy podzielone tylko wąskim przejściem...”

