

Kołysanka z huraganem
Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Tytuł
- Kołysanka z huraganem
- Autor
- Justyna Wicenty
- Wydawnictwo
- Fundacja Instytutu Reportażu
- Waga (z opakowaniem)
- 0 kg
- Wydanie
- Standardowe
- Typ
- wspomnienia
- Okładka
- twarda
- Wysokość produktu
- 20 cm
- Szerokość produktu
- 14 cm
- Numer wydania
- 1
- Liczba stron
- 308
- Rok wydania
- 2 020
- Język
- polski
- ISBN
- 9788365970428
- Nośnik
- książka papierowa
Opis produktu
Kołysanka z huraganem
Umarło mi dziecko. Oksymoron, żadne ze słów w tym zdaniu do siebie nie pasuje. Śmierć zrobiła swoje i poszła po inne dzieci. A ja musiałam samą siebie na nowo oswoić. Jak? Nie ma w dzisiejszych czasach niemal żadnych rytuałów żałobnych, musiałam znaleźć własny.Tydzień po nagłej śmierci mojego Tadka zaczęłam pisać dziennik. Kompulsywnie i intuicyjnie notowałam emocje, lęki, niechciane myśli i koszmarne sny. Zapisywałam błahe wydarzenia, analizowałam relacje z mężem, córką, rodziną i przyjaciółmi, przypadkowe rozmowy i spotkania. Rejestrowałam postępy w terapii stresu pourazowego, pisałam o kontaktach z psychiatrą i innymi rodzicami w żałobie.Opowiadanie pozwoliło mi przebrnąć przez rzekę rozpaczy i beznadziei.Chciałam pokazać wyczerpujący obraz. Że ostatecznie nie trzeba się bać, że nie trzeba cierpieć dłużej, niż to konieczne, choć krócej też się nie da – w tej rozgrywce przyspieszanie cofa pionek o kilka pól. Że to cholernie ciężka praca – nauka żonglowania żyletkami, połykania ognia i kroczenia nad przepaścią, a tym samotnym treningiem nie pochwalisz się w żadnym cyrku świata, co najwyżej sama możesz sobie bić brawo.To jest moje życie. Straciłam dziecko i trafiłam do strefy zero, ale okazało się, że świat dookoła nadal istnieje, a ja go doświadczam. Nie jestem trędowata, nie jestem naznaczona. Mogę się moim doświadczeniem podzielić. W taki sposób postanowiłam o tym opowiedzieć.

