

Ze śmiercią im (nie) do twarzy

Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Tytuł
- Ze śmiercią im (nie) do twarzy. Rozmowy z granicy między światami
- Autor
- Anna Matusiak-Rześniowiecka
- Wydawnictwo
- Wielka Litera
- Waga (z opakowaniem)
- 0,1 kg
- Wydanie
- Standardowe
- Okładka
- miękka ze skrzydełkami
- Wysokość produktu
- 20,5 cm
- Szerokość produktu
- 13,5 cm
- Numer wydania
- 1
- Liczba stron
- 344
- Rok wydania
- 2 025
- Stan opakowania
- oryginalne
- Język
- polski
- ISBN
- 9788383602172
- Nośnik
- książka papierowa
Opis produktu
Ze śmiercią im (nie) do twarzy

O śmierci z profesjonalistami Jak to jest odprowadzać dusze w zaświaty? Być lekarzem odpowiadającym na pytania, które najlepiej, gdyby nigdy nie padły? Albo trzymać za rękę osobę, która lada dzień odejdzie ze świata żywych? Anna Matusiak przeprowadziła szczere rozmowy z ludźmi, których praca w sposób fizyczny lub duchowy jest związana z umieraniem. Na trudne, budzące lęk i szokujące pytania odpowiedzieli m.in. medium, właściciel zakładu pogrzebowego, ksiądz, negocjator policyjny, psycholożka w hospicjum, archeolog sądowy i tarocista. Śmierć dotyczy każdego z nas, dlatego dobrze o niej rozmawiać. Zebrane w tej książce wywiady pomagają złamać tabu otaczające ten temat i oswoić lęk przed odchodzeniem. Uczą także, jak pełniej i piękniej żyć. Anna Matusiak Dziennikarka i autorka wielu poczytnych książek. Absolwentka filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Suicydolog, studentka psychologii, lektorka, specjalistka ds. PR, wykładowczyni dziennikarstwa, trenerka wystąpień publicznych. Pracuje z kobietami nad odwagą w dążeniu do nowego ja. Wraz z mężem prowadzi Studio Syta. Prywatnie mama wspaniałego Maksymiliana. „Czasami widzę, jak dusze krążą od jednej osoby do drugiej, przytulają się, siadają obok. Sama miałam taką sytuację podczas pogrzebu mojego męża”. – Medium „Dzieci zazwyczaj umierają spokojniej. U dorosłych często pojawia się coś, co nazwałbym targowaniem się z Bogiem”. – Kapelan szpitalny „Ratowałem trzydzieści, może nawet czterdzieści istnień rocznie, a nie byłem w stanie uratować kogoś z najbliższej rodziny. Dlatego zawsze powtarzam, jak ważne jest, by siadać do wspólnego stołu…” – Negocjator policyjny „Kiedy widzimy kości w ubraniu, które wygląda na współczesne – z metką ze sklepu, do którego sami chadzamy – staje się to bardziej realne, bliższe”. – Archeolog sądowy
O śmierci z profesjonalistami Jak to jest odprowadzać dusze w zaświaty? Być lekarzem odpowiadającym na pytania, które najlepiej, gdyby nigdy nie padły? Albo trzymać za rękę osobę, która lada dzień odejdzie ze świata żywych? Anna Matusiak przeprowadziła szczere rozmowy z ludźmi, których praca w sposób fizyczny lub duchowy jest związana z umieraniem. Na trudne, budzące lęk i szokujące pytania odpowiedzieli m.in. medium, właściciel zakładu pogrzebowego, ksiądz, negocjator policyjny, psycholożka w hospicjum, archeolog sądowy i tarocista. Śmierć dotyczy każdego z nas, dlatego dobrze o niej rozmawiać. Zebrane w tej książce wywiady pomagają złamać tabu otaczające ten temat i oswoić lęk przed odchodzeniem. Uczą także, jak pełniej i piękniej żyć. Anna Matusiak Dziennikarka i autorka wielu poczytnych książek. Absolwentka filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Suicydolog, studentka psychologii, lektorka, specjalistka ds. PR, wykładowczyni dziennikarstwa, trenerka wystąpień publicznych. Pracuje z kobietami nad odwagą w dążeniu do nowego ja. Wraz z mężem prowadzi Studio Syta. Prywatnie mama wspaniałego Maksymiliana. „Czasami widzę, jak dusze krążą od jednej osoby do drugiej, przytulają się, siadają obok. Sama miałam taką sytuację podczas pogrzebu mojego męża”. – Medium „Dzieci zazwyczaj umierają spokojniej. U dorosłych często pojawia się coś, co nazwałbym targowaniem się z Bogiem”. – Kapelan szpitalny „Ratowałem trzydzieści, może nawet czterdzieści istnień rocznie, a nie byłem w stanie uratować kogoś z najbliższej rodziny. Dlatego zawsze powtarzam, jak ważne jest, by siadać do wspólnego stołu…” – Negocjator policyjny „Kiedy widzimy kości w ubraniu, które wygląda na współczesne – z metką ze sklepu, do którego sami chadzamy – staje się to bardziej realne, bliższe”. – Archeolog sądowy
