

Polska przydrożna
Parametry
- Stan
- Nowy
- Faktura
- Faktura VAT
- Wydawnictwo
- Wydawnictwo Czarne
- Język
- polski
- Typ publikacji
- relacja z podróży
- Okładka
- miękka ze skrzydełkami
- Waga (z opakowaniem)
- 0,254 kg
- Wysokość produktu
- 21,5 cm
- Szerokość produktu
- 13,3 cm
- Autor
- Piotr Marecki
- Liczba stron
- 200
- Tytuł
- Polska przydrożna
- Rok wydania
- 2 020
Opis produktu
Polska przydrożna

- Autor: Marecki Piotr
- Wydawnictwo: Czarne
- Rok wydania: 2020
- Ilość stron: 200
- Format: 13.3x21.5cm
- Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
- EAN: 9788380499980
Początek piekielnie gorącego lata 2019. 15 dni spędzonych w drodze, 4872 kilometry na liczniku. Setki miasteczek, wsi, wiosek i przysiółków. Drogi, ale częściej bezdroża.Wykładowca UJ i bywalec literackich knajp pewnego dnia znika z Krakowa. Omijając duże miasta, zabytki, kościoły, muzea, jedzie przez krainy kebabów, pizzerii i nieczynnych barów. Przemierza Polskę powiatową, gubiąc się na leśnych żwirówkach i polnych szutrówkach. Z premedytacją nie używa GPS-u, przez co błądzi i nierzadko wraca do miejscowości, w których już był. Zapisuje, co widzi, relacjonuje spotkania z mieszkańcami. Fotografuje przydrożne atrakcje: szyldy, małą gastronomię, geesy, cepeeny, ogródkowe instalacje z opon samochodowych. O tej Polsce opowiada w rozmowach telefonicznych swojej narzeczonej, która razem z kotami została w Krakowie.Skwar leje się z nieba i nic się nie dzieje. Tylko na Instagramie pojawia się #on_the_road, ale zamiast Route 66 jest w najlepszym razie droga 816.Śledziłem Twoją podróż po Polsce na Facebooku, najbardziej podobały mi się komentarze pod zdjęciami. A w tej opinii na okładkę książki to sobie napisz, co tam sobie życzysz.- Pan Piotr z PogwizdowaPrzeczytałem 6 stron Twojej książki i przygotowuję trzy opinie. To sobie jedną wybierzesz. Ale muszę mieć więcej czasu.- Pan Stefan ze ŚwięcanJechołeś przez Radoszyce i żeś do nos nie wstompił? No wiysz co! No jak to tak?- Pani Ziuta z RadoszycOd czasu Białoszewskiego nic mi takiej radości czytania nie dało. Przecież to jest lepsze niż Białoszewski połączony z reportażem typu "byliśmy głupi". Piotr Marecki pojechał w Polskę w ramach wieczoru kawalerskiego, zniknął, wrócił po dwóch tygodniach i napisał najważniejszą książkę o Polsce od dawna. Czytam i czytam, i nie mogę się oderwać. I super zdjęcia też. To będzie hit.- Ziemowit Szczerek
