Fatbike to rower bez oficjalnej polskiej nazwy, jednak o wielu potocznych: grubas, tłuścioch, tłuszczak, grubcio czy po prostu fat – jakkolwiek go nie nazwiesz, ważne, aby nawiązać do jego nieziemsko grubych opon. Przyciąga uwagę jak mało, który rower, a przez laików uznawany jest za przesadę. Czy słusznie? Do jakiej jazdy służy fatbike? Dla kogo jest to rower? Kto się nim zachwyci, a kto go znienawidzi?
Widziałeś gdzieś rower o wielkich oponach? Tak, to prawdopodobnie był fatbike. Cecha charakterystyczna, której trudno nie zauważyć to opony o szerokości od 4 cali wzwyż, ale zwykle nie większej niż 5". Jednak opony to nie wszystko – to nie jedyne, co buduje masę tego roweru. Gabaryty opon wymagają specjalnej konstrukcji pozostałych elementów roweru, ponieważ w zwykły górski rower „nie wejdą”.
Potężne opony wymagają szerokich obręczy, które w fatbikach są jakby „dziurawe”, aby zmniejszyć ich masę. Szerokie są także piasty i suporty, przełożenia są miękkie (przednia zębatka ma poniżej 30 zębów), a konstrukcja wymaga także specjalnej ramy i widelca, który zazwyczaj jest sztywny.
Zastanawiasz się nad kupnem roweru fatbike? Nie znasz się na temacie, ale bardzo chcesz poznać, co to za maszyna? Wybierz gotowy model, dobrej jakości, od cenionego producenta. Nie zaprzątaj sobie głowy składaniem takiego roweru samodzielnie, ponieważ o ile nie jesteś zawodowcem, to skomplikowany temat, wymagający dużej ilości pieniędzy – części nie należą do najtańszych. Dobrze dobrany gotowy rower fatbike przyniesie Ci mnóstwo frajdy, nawet na początku waszej wspólnej drogi.
Na rowerze typu fatbike na pewno jeździ się inaczej niż na każdym innym. To doświadczenie ciężko porównać do jazdy MTB, ewentualnie do enduro, ale i do tego daleka droga. Kręcąc kierownicą przy staniu w miejscu czuć tarcie opony o podłoże. To za sprawą szerokości opon, ale i niezwykle niskiego ciśnienia – zazwyczaj wynosi ono około 0,3-0,7 bara (4-10 psi).
Szerokie, bardzo miękkie opony mają na celu uzyskanie jak największego poziomu przyczepności kół do nawierzchni, niezależnie od tego, po czym jeździmy. To wszystko może sprawić, że wyobrazimy sobie jazdę fatbike’iem jako coś bardzo ciężkiego i męczącego. O dziwo, jazda jest dość żwawa. O ile wybieramy jazdę w terenie, a nie po asfalcie. Ale nie do jazdy po gładziutkim asfalcie służy rower fatbike. A więc do czego?
Rower fatbike został zaprojektowany do jazdy wszędzie tam, gdzie myślimy o pozostawieniu roweru w domu, bo jazda jednośladem w takich miejscach nie jest przecież możliwa. Śnieg? Piach? Błoto? Dziewicze obszary leśne? W takich terenach wiele rowerów wymięknie, ale nie fatbike.
Grube opony o niskim ciśnieniu wewnątrz nie zapadają się tak bardzo w śniegu, jak podczas jazdy innymi jednośladami. Fatbike oferuje także dobrą przyczepność. Posiadanie takiego roweru zmienia sposób postrzegania zimy – nie wymaga odłożenia rowerowego sportu na bok i przeczekania do rozpoczęcia sezonu. Zima zaczyna oznaczać nową okazję do super zabawy.
Rower fatbike nie zakopie się w piachu. Dzięki temu możesz spróbować swoich sił jeżdżąc po plażach i pustyniach.
Jazda off-road? Na fatbike’u możesz pojechać w las, tam, gdzie gałęzie leżą bez ładu i składu. Jazda po dzikich terenach przyniesie Ci mnóstwo frajdy i uciechy z tego, że możesz przejechać po czymś, co nie wydaje się dobrym podłożem dla roweru. Także błotne pułapki rower fatbike pokona bez chwili wahania.
Czy ten rower ma jakieś ograniczenia? Tak. Należy uważać na świeży, głęboki śnieg czy długa jazdę w gliniastym błocie. Jazda fatbike’iem wymaga od nas też pewnych umiejętności jazdy rowerem po tak specyficznych nawierzchniach. Jednak nie jest niemożliwe, żeby nauczyć się podstaw, a jeżdżąc po bezdrożach nasycić się serotoniną.
Posiadając taki rower na pewno musisz się przygotować na to, że będziesz budzić ciekawość innych i przywoływać spojrzenia nieznajomych. Fatbike’a nie sposób nie zauważyć. Niektórych może to zniechęcać, a innych wręcz przeciwnie. Pewne jednak jest to, że taki rower to nowe doświadczanie jazdy i niezapomniane przeżycia.